Jak poradzić sobie z rozstaniem?

Nie da się ukryć, że rozstania są trudne, i to bez względu na okoliczności. Smutek, żal, tęsknota, poczucie winy – towarzyszą temu różne negatywne emocje. Jak poradzić sobie z rozstaniem? Podpowiadamy!

Po rozstaniu nigdy nie bądź sama!

Zawsze po rozstaniu ludzie czują się osamotnieni, ponieważ nie mają już wsparcia i zrozumienia od bliskiej osoby. Utrata kogoś ważnego boli. W tym okresie otoczenie rodziny, a także przyjaciół jest niezwykle przydatne. Towarzystwo pomoże przetrwać trudne chwile, do tego nie będziemy z tym wszystkim sami. Ktoś nas wysłucha, pocieszy.

Wyjście „do ludzi” choć na chwilę oderwie nas od rozmyślania oraz poczucia samotności. Nie izoluj się! W otoczeniu innych po prostu zajmiesz czymś głowę, choć przez chwilę zapomnisz o cierpieniu, tęsknocie. Dzięki bliskim spojrzysz zupełnie inaczej na rozstanie. Ponadto odzyskasz dobry nastrój i uwierzysz, że mimo wszystko będzie jeszcze dobrze.

Czasami wsparcie rodziny i przyjaciół nie wystarcza, trzeba się udać wtedy do specjalisty – psychologa lub psychiatry. Terapia pomoże stanąć na nogi, odzyskać wiarę i zapomnieć o bolesnej przeszłości.

Wiara w siebie – jak ją odbudować?

Rozstania powodują, że poczucie naszej wartości spada. Czujemy się gorsi, brzydcy, po prostu beznadziejni. Ciągle zastanawiamy się, dlaczego to się stało, co było przyczyną. Doszukujemy się w sobie wad i zapominamy o swojej wartości. Niepotrzebnie się nakręcamy, dołujemy. 

Jak odzyskać wiarę w siebie? Stopniowo i powoli, małymi kroczkami wracaj do formy. Przede wszystkim:

  • Przypomnij sobie co dokonałaś, jakie odniosłaś sukcesy – w pracy oraz w życiu codziennym.
  • Popatrz w lustro – zastanów się co w sobie lubisz? Podkreśl to ubraniem, makijażem lub fryzurą. Zobaczysz, że od razu poczujesz się znacznie lepiej, a co najważniejsze pewniej.
  • Wróć do swoich pasji, rozwijaj je. Rób to co kochasz!
  • Odbuduj poczucie swojej wartości poprzez docenianie siebie. Po rozstaniu wciąż jesteś tą samą osobą, tak naprawdę niewiele się zmieniło.

Każdego dnia szukaj jakiś pozytywów, no i doceniaj siebie nawet za niewielkie rzeczy. Zapytaj bliskich za co Cię kochają, a także co Cię wyróżnia. Zobaczysz, jak dużo zalet posiadasz!

Zajmij się czymś – zapomnij o problemach

Po rozstaniu wciąż analizujemy tę przykrą sytuację. To nie pomaga, wręcz przeciwnie, pogarsza nasz stan. Praca, albo aktywne spędzanie czasu sprawi, że na chwilę o tym zapomnisz. Wróć do swoich pasji, zaangażuj się w nowe działania, na przykład w wolontariat. Poszukaj dodatkowych zajęć, systematycznie wychodź z domu. To pozwoli się nie tylko zrelaksować, ale przede wszystkim zebrać myśli i odciąć się na chwilę od wspomnień. Zyskasz też dystans, z pewnością spojrzysz na wszystko z zupełnie innej perspektywy.

Staraj się, jak najbardziej zmniejszyć ilość wolnego czasu, a co za tym idzie będzie go mniej na rozmyślanie o przeszłości. Próbuj nowych rzeczy, poznawaj ludzi i odwiedzaj nieznane miejsca. Idź do przodu pełna nadziei na lepsze jutro. 

Otwórz się na nowe!

Rozstanie wywołuje załamanie, niekiedy bunt. Nie możemy zrozumieć czemu tak się stało.  Szukamy odpowiedzi i nakręcamy się niepotrzebnie, to powoduje złe samopoczucie oraz niskie poczucie wartości. Mamy obawę, a także lęk przed tym co będzie po rozstaniu.  Nie umiemy się odnaleźć w nowej rzeczywistości bez ukochanego. 

Po rozstaniu jest taki czas w życiu, że myślimy, że nic dobrego nas już nie spotka. To nieprawda! Wszystko jest dopiero przed Tobą. Czeka Cie wiele niesamowitych przeżyć. Załamanie minie, tak ja złe samopoczucie. Grosze dni wkrótce staną się przeszłością, a Ty znów będziesz cieszyć się pełnią życia.

Trzeba, jak najszybciej się pogodzić ze stratą ukochanej osoby oraz z tamtym niezwykle bolesnym okresem. To już za nami i z pewnością nigdy nie wróci. Niestety, to bardzo trudne, wymaga czasu. Nie da się z dnia na dzień zapomnieć, a nawet wymazać z pamięci wspomnień. 

Te artykuły Ci się spodobają!
Zostaw odpowiedź

Twoj adres e-mail nie bedzie opublikowany.

Komentarz zostanie opublikowany po zaakceptowaniu przez moderatora.